Urodzeni w cyfrowej rzeczywistości -kim jest pracownik pokolenia urodzonego na przełomie XX i XXI wieku?

Pokolenie młodych, o których niedawno mówiliśmy w kategoriach nadchodzących lat, już wchodzi na rynek pracy. Są z pewnych względów zupełnie inni, niż ich poprzednicy

Chip Espinoza, ekspert w dziedzinie różnic pokoleniowych i autor głośnej książki „Millenialsi w pracy” w 2016 roku odwiedził Warszawę. Podczas swojego wystąpienia zwrócił uwagę na szczególne wyzwanie stojące przed pracodawcami w najbliższej dekadzie: pogodzenie interesów i podejścia do pracy starszych, doświadczonych ludzi z coraz mocniej aktywnymi zawodowo młodymi. W najbliższych latach aż ¾ pracowników stanowić będą urodzeni po 1982 roku – przestrzegał Espinoza. Z punktu widzenia menedżerów czy liderów, oznacza to wymóg dostosowania stylu zarządzania do potrzeb młodych i tworzenia kultury sprzyjającej współpracy międzypokoleniowej.

 

Kim zatem są młode pokolenia pracowników

W kontekście młodych przeważnie mówi się o generacjach Y i Z. Pierwsi, zwani również Millenialsami, to urodzeni na przełomie lat 80. I 90. XX wieku. Z kolei pokolenie Z to urodzeni między 1997 a 2003 rokiem (wg  raportu What if the next big disruptor isnt a what, but a who?, EY, May 2016).

Z raportu wydanego przez Deloitte (The 2016 Deloitte Millennial Survey, Deloitte, styczeń 2016; zaprezentowany podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos), wynika nade wszystko, że generacja Y postrzega biznes przez pryzmat jego roli w społeczeństwie. Dla nich organizacje nie tylko mają skupiać się na zyskowności, lecz w równym co najmniej stopniu przyczyniać się do poprawiania czy „ulepszania” otaczającego nas świata. Nowe technologie ułatwiają im – począwszy od smartfonów i mediów społecznościowych – przyglądaniu się otoczeniu, również działaniom firm. Od organizacji wymagają autentyczności i przejrzystości, do takich miejsc pracy z pewnością chętnie się przyłączą. Te firmy, które stawiają na nowe technologie i innowacyjne rozwiązania – będą dla nich najbardziej atrakcyjne na rynku pracy.

Igreki dokonując wyborów zawodowych, kierują się wartościami osobistymi, zatem idee stojące za organizacją powinny być przynajmniej w jakimś zakresie spójne z tym, co stanowi treść życia Milenialsów. Przeszło 80% z nich chce przyczyniać się do sukcesu swojego pracodawcy i — co już zauważyliśmy — realizować wspólne cele (pozytywnie wpływać na otaczający ich świat).

 

Co jednak z młodszymi, czyli Zetkami?

Generacja, o której mowa, to digital natives, urodzeni i dojrzewający już w rzeczywistości cyfrowej – kiedy Internet i szereg związanych z nim narzędzi, były na wyciągnięcie ręki. To pokolenie, które przede wszystkim nie dzieli rzeczywistości na dwa odrębne światy: „offline” i „online”.

Eksperci EY w raporcie What if the next big disruptor isnt a what, but a who, zauważają fundamentalną różnicę między generacją Z a wcześniejszymi pokoleniami: znacznie większe zaawansowanie cyfrowe. Będziemy mieć do czynienia z ludźmi, którzy nie znają czasów sprzed mediów społecznościowych czy urządzeń mobilnych; generacja Z jest zaawansowana cyfrowo jeszcze mocniej oraz znacznie śmielej korzysta z możliwości i zasobów w sieci. Młodzi z pokolenia Z są ambitni. Większość (ponad 60%) myśli o własnym biznesie i nie chce pracować na etacie. Może to oznaczać z jednej strony, że pracodawcy mogą liczyć na ich kreatywność i chęć wpływu na procesy, w których uczestniczą. Z drugiej zaś, że będą częściej niż starsi pracownicy otwierać się na własne przedsięwzięcia; jak była już wcześniej mowa — to oni stanowią znaczą część twórców start upów technologicznych.

 

Jak wygląda miejsce pracy, spełniające ich oczekiwania?

Zaawansowanie cyfrowe przekłada się na ich wymagania dotyczące pracy. Jest to szczególnie istotne, kiedy mówimy o rynku pracownika, nie zaś pracodawcy. Od co najmniej dekady firmy walczą o największe talenty – w czasach niskiego bezrobocia i niżu demograficznego, o wartościowych pracowników jest dużo trudniej niż kiedykolwiek dotąd. Jacy więc są digital natives?

Młodzi poszukują takich miejsc zatrudnienia, w których kultura, otoczenie czy szerzej mówiąc „klimat”, nie będą odbiegać od rzeczywistości pozazawodowej. Mamy bodaj pierwszy raz w dziejach do czynienia z takimi okolicznościami, kiedy pracownik chce poza wykonywaniem powierzonych zadań, również dobrze się bawić oraz realizować się (marzenie menedżerów o zaangażowanym pracowniku być może właśnie się spełnia)

Eksperci firmy Garntner (raport TOP 12 Emerging Digital Workplace Technologies) opisali nowe miejsce pracy, mocno osadzone w rzeczywistości cyfrowej, a więc takie, które z jednej strony sprzyja zyskiwaniu przewagi konkurencyjnej, z drugiej — będzie odpowiadać nowym pokoleniom zatrudnianych. Oto, co je charakteryzuje:

  • Narzędzia agregujące wiedzę i doświadczenia pracowników (nieoczywiste i rozproszone, łącznie zaś stanowiące istotny kapitał organizacji) w jednym miejscu.
  • Narzędzia dające zdolność do przetwarzania danych przez innych pracowników, niż analitycy (demokratyzacja big data).
  • Multimedia jako atrakcyjne formy komunikacji (prezentacji danych, sprzedaży etc.). W myśl zasady, iż w życiu prywatnym każdy (za pomocą np. aplikacji mobilnych) dokonuje edycji zdjęć czy filmów, twórczo je przetwarzając.
  • Nowe modele pracy (zdalna, zespoły zadaniowe) zmienią przestrzeń biurową w stronę powierzchni wspólnych, naszpikowanych technologią – uniwersalnych i łatwych do doraźnych adaptacji. Kluczową tu rolę mogą odegrać wirtualne zbiory danych (wspólnych, dostępnych dla wszystkich), upowszechnienie narzędzi umożliwiających zdalną pracę.
  • Inteligentne sieci (połączenie urządzeń mobilnych z cyfrową infrastrukturą biura) pozwolą w praktyce wdrożyć ideę Internetu Rzeczy (Internet of Things). Dzięki temu sprawniej i efektywniej będzie można planować pracę zespołów i optymalizować procesy.
  • Za sprawą nowych narzędzi IT (i ich powszechnego użycia), zanikać będą dotychczasowe, silosowe struktury organizacji. Górę wezmą zespoły zadaniowe czy też wspólna realizacja konkretnych celów, idąca w poprzek hierarchiom, tradycyjnym kompetencjom czy przypisaniu do danego działu. Pracownicy twórczo będą wykorzystywać swoją unikalną wiedzę i doświadczenia (dzięki narzędziom technologicznym będzie można je przekuwać w praktyczne rozwiązania, np. innowacyjne produkty bądź usługi).

***

Przedsiębiorcy powinni mieć świadomość, że młode pokolenia stawiają na multidyscyplinarność, czyli łączenie różnych dziedzin wiedzy w nowy, innowacyjny efekt. Warunek wstępny to dostarczyć młodym generacjom narzędzi technologicznych. Są wymagający, ale też posiadają potencjał dzięki któremu efekty i zyski biznesowe jakie osiągną mogą być źródłem przewagi na rynku.